O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
źródło: Media Rodzina Ostatni Pielgrzym to kolejna kryminalna odsłona skandynawskiej literatury. Kto czyta moje wpisy regularnie wie, że częściej kręcę nosem niż chwalę autorów ze Skandynawii. Tym razem skusiłam się z powodu wątku dotyczącego Drugiej Wojny Światowej. Jednego z moich ulubionych. I muszę przyznać, że nie żałuję.