O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
Dzień gniewu to opowieść o jednym z najważniejszych dni w burzliwej historii Królestwa Hiszpanii. Dos de mayo (w języku hiszpańskim znaczy drugi maj) był dniem, w którym wybuchło powstanie ludowe w Madrycie. W zamieszkach brały przede wszystkim udział osoby z najniższych warstw społecznych: rzemieślnicy, prości robotnicy, biedota. Powstanie zebrało krwawe żniwo wśród mieszkańców Madrytu. Pociągnęło za sobą falę represji i ucieczek poza granice Hiszpanii. Niestety Reverte nie wyjaśnia, mniej zorientowanemu w historii Hiszpanii czytelnikowi, jakie dokładnie były powody wybuchu zamieszek na ulicach Madrytu tamtego majowego dnia tysiąc osiemset ósmego roku.