O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
Damy Złotego Wieku to książka o życiu kobiet, które na stałe zagościły w naszej historii, a swoje losy na zawsze połączyły z potężnym rodem Jagiellonów. Bona Sforza, matka ostatniego z Jagiellonów, Elżbieta i Katarzyna Habsburżanki, Barbara Radziwiłłówna, córki Zygmunta Starego i Bony, to kobiety, które współtworzyły tragiczną historię jednej z najpotężniejszych dynastii ówczesnej Europy. To one skupiały w sobie władzę nad ciągłością panowania Jagiellonów na polskim tronie, to ich postaci rozpalały do czerwoności polityków, możnowładców i twórców epoki. To na ich barki spadały najgorsze kalumnie i oskarżenia. O ile Bona Sforza mogła swoim zachowaniem, zamiłowaniem do intryg i gry politycznej , przyczynić się do panującej o niej opinii, to pozostałe damy opisane w książce są raczej ofiarami swoich czasów.