O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
źródło: Wydawnictwo Czarne O Goralenvolk usłyszałam po raz pierwszy od ojca kilkanaście lat temu. Pamiętam, że byłam bardzo zaskoczona faktem istnienia tej organizacji. Powszechnie mówi się, że w Polsce istniał jedynie powszechny opór wobec niemieckiej okupacji, a kolaboracja ograniczała się jedynie do pojedynczych przypadków. Czy tak było naprawdę?