O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
Dom na skraju Kasi Bulicz – Kasprzak to opowieść o kobietach dla kobiet. Spokojna ulica Różana w maleńkim Rubinie, to malowniczy zakątek nad brzegiem rzeki, gdzie za wypielęgnowanymi żywopłotami kryją się eleganckie domy z bajecznie pięknymi ogrodami. Ulicę Różaną zamieszkują kobiety, które dzieli wiek, wykształcenie i sposób patrzenia na życie a łączy skomplikowane życie uczuciowe. Wśród mieszkańców nie brak i mężczyzn, ale ci albo są samotnikami, albo zostali zdominowani przez kobiety. Główną bohaterką książki jest właśnie ulica z jej mieszkańcami, ogrodami i tajemnicami. Mieszkańcy tego malowniczego miejsca są bardzo do swojego skrawka ziemi przywiązani. Nawet jeśli stamtąd odchodzą, to i tak wracają, nawet po wielu, wielu latach.