O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
Medalion z bursztynem Anny Klejzerowicz to wciągająca opowieść o trzech pokoleniach kobiet, których życie od urodzenia związane jest z Gdańskiem. Ewa jest młodą graficzką, szczęśliwą żoną i matką. Jej matka to emerytowana nauczycielka i kompletne przeciwieństwo swojej córki. Jest chłodna, zdystansowana i nieufna wobec ludzi. Jednocześnie to elegancka starsza pani, którą mimo upływu lat trudno nazwać staruszką. Najstarsza z nich Maria to córka biednego rybaka, kobieta ciężko pracująca na utrzymania rodziny, której los nie oszczędzał tragicznych życiowych wydarzeń. Cała historia rozpoczyna się w momencie, gdy Ewa porządkuje dom po śmierci babki. W mieszkaniu Marii znajduje ukryty bursztynowy medalion z załączonym do niego tajemniczym listem.