O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
źródło: Wydawnictwo Marginesy Wróciłam. Od dobrych kilku miesięcy na blogu nie pojawiła się żadna recenzja. Mam nadzieję, że teraz będzie się to zmieniać. Więcej o tym, co zajmowało mnie przez ostatni rok dowiecie się TUTAJ . A teraz recenzja. Najnowsza powieść Ałbeny Grabowskiej jest opowieścią bardzo odmienną od tych, do których przyzwyczaiła nas Autorka.