O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
Jestem Tyrmand, syn Leopolda to opowieść jego syna Mattchew o ojcu, polskich korzeniach i amerykańskim życiu. Wbrew pozorom to nie jest opowieść o Leopoldzie Tyrmandzie z perspektywy jego dziecka. To opowieść o młodym człowieku, obywatelu Stanów Zjednoczonych Ameryki, który swoje polskie korzenie i dziedzictwo kulturowe, uświadamia sobie w dojrzałym okresie swojego życia.