O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
Zabójczy urok blondynki to udane połączenie kryminału i powieści obyczajowej. Danka Braun z humorem i ogromnym dystansem opisuje perypetie swoich bohaterów wplątanych w niespodziewane morderstwo. Każdy ze stworzonych przez autorkę bohaterów to oryginalna postać. Pełna barw, o niebanalnym charakterze i własnych, oryginalnych przywarach. Choć mam wrażenie, że tym razem najbardziej oberwało się paniom po czterdziestym roku życia.