O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
Czytanie z kości to intrygujący kryminał, którego akcja dzieje się na dwóch płaszczyznach czasowych. Dwutorowo, poznajemy współczesną historię młodej pani archeolog, która nie szczędzi wysiłków, by zainteresować ludzi nauki swoim naukowym odkryciem oraz dzieje życia Leocharesa, który na zlecenie ma odkryć, kto zabił etruskiego króla.