5 czerwca 2018

Ostatnia dziewczyna. O mojej niewoli i walce z Państwem Islamskim - Nadia Murad, Jenna Krajeski

źródło: Prószyński i Ska
Książka chwyta za gardło. Jest historią pełną cierpienia i bólu. Ale Nadia znalazła w sobie siłę, by walczyć o siebie. 

Jedni podziwiają Nadię za jej odwagę i walkę na rzecz Jezydów, inni traktują jej opowieść z dystansem i nieufnością.


W dwa tysiące czternastym roku jezydzka wioska, w której mieszkała Nadia Murad została zaatakowana przez bojowników Państwa Islamskiego. Bojownicy ISIS dokonali masakry ludności cywilnej, a Nadia z wieloma innymi kobietami stała się ich niewolnicą. Była bita i gwałcona, sprzedawana, poniżana. Życie stało się dla niej piekłem tylko dlatego, że jest wyznawczynią swojej religii.

Dla mnie, historia tej dziewczyny pokazuje smutną rzeczywistość. Rzeczywistość, w której niewielu obchodzi los innych ludzi, ot tak po prostu. Bohaterka książki nie pochodzi bowiem z bardzo bogatego kraju, jej społeczność nie należy do żadnej elity, czy wyższej klasy społecznej. Tak naprawdę, ci ludzie są dla świata mało ważni. Owszem, ktoś nad nimi ubolewa, stara się nieco pomóc, na przykład poprzez działania na rzecz przyjmowania uchodźców, ale realnie ci ludzie wciąż są ze swoim nieszczęściem sami.

Nadia przetrwała i znalazła dla siebie nowe miejsce do życia, ale tylko i wyłącznie dzięki własnej determinacji i uporowi. I chwała jej za to. Jednak społeczność międzynarodowa wciąż robi niewiele, by pomóc takim ludziom jak ona.

Po części wynika to zapewne z braku większego interesu największych państw świata w tym, by pomóc takim ludziom. Niestety, polityka to działanie w myśl zasady „nie ma nic za darmo”. 

Jednocześnie dochodzą tutaj kwestie różnić kulturowych, światopoglądowych oraz religijnych. Nadia pisze o wściekłości na wieść o państwach, które nie chcą przyjmować uchodźców. Z jej strony jest to całkowicie zrozumiałe. 

Dla niej człowiek jest człowiekiem i każdemu należy się pomoc. Dla mnie, to także oczywista kwestia. Natomiast dla wielu, świat Nadii jest jak planeta w odległej galaktyce – nieznany, dziki i niebezpieczny. I właśnie ta nieznajomość innej kultury i brak chęci do poznania czegoś innego, nowego, często uboższego materialnie, objawia się w postaci obojętność lub w postaci wrogiej i agresywnej postawy.



Bardzo dziękuję Wydawnictwu Prószyński i Ska za egzemplarz książki do recenzji.





Nadia Murad – działaczka na rzecz praw człowieka. Jest laureatką Nagrody Praw Człowieka im. Vaclava Havla i Nagrody im. Sacharowa. Ambasadorka Dobrej Woli ONZ.
Jenna Krajeski – dziennikarka specjalizująca się w tematyce dotyczącej Bliskiego Wschodu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz