2 lutego 2018

Kobieta w oknie - A.J. Finn

źródło: W.A.B.
Muszę przyznać się Wam do czegoś. Podeszłam do tej historii z dużym dystansem. Nie raz czytałam już pochlebną opinię na temat jakiejś książki, napisaną przez znanego pisarza lub pisarkę. Zachęcona takimi rekomendacjamii, kilka razy sięgnęłam po jakąś lekturę, po czym okazywało się, że polecana powieść jest totalnym nieporozumieniem.

Jak już kiedyś wspominałam od dobrej historii z gatunku thriller oczekuję ciekawego zawiązania akcji, wciągającej intrygi i dreszczyku emocji. Jak myślicie, były dreszcze?



Początkowo powieść A.J. Finna mocno przypominała mi swoim klimatem i sposobem narracji "Dziewczynę z pociągu", której, ku zdumieniu wieku osób, nie byłam w stanie przebrnąć. Sen zawsze był górą. Ta historia przypominała mi także kultowe „Okno na podwórze” Hitchcocka. Ale, kiedy, zaczynałam już powoli zgrzytać zębami i odczuwać irytację, że to już było, nagle mnie wciągnęło!

Okazało się, że Kobieta w oknie jest wciągającą i intrygującą lekturą jednocześnie. A główna bohaterka – Anna, samotna i cierpiąca na agorafobię kobieta – frapuje mnie coraz bardziej. Ta udręczona lękami, zmęczona życiem kobieta widzi coś, czego nie powinna lub nie mogła widzieć… Intryga zaczyna nas wsysać i zaczynamy się zastanawiać, o co właściwie chodzi?

Samotna i opuszczona przez rodzinę Anna, zamknięta przez samą siebie we własnym domu, obserwuje z ukrycia swoich sąsiadów. Zna szczegóły z ich życia, ich codzienność staje się jej codziennością. Jednocześnie kobieta nie stroni od alkoholu. Miesza go z lekami, które otrzymała od specjalisty. Jej zachowanie z każdą kartką ciekawiło mnie coraz bardziej. Tym mocniej, że z zawodu sama jest terapeutką…

A.J. Finn udowadnia nam, że potrafi napisać ciekawą intrygę. Thriller psychologiczny jego autorstwa może nie jest ciężki od napięcia, ale umiejętnie pobudza naszą ciekawość i prowokuje do zadawania pytań. Na końcu może się okazać, że wszyscy mamy dość mgliste pojedzie o naturze ludzkiej…

Książka zdecydowanie warta uwagi. Nie tylko dlatego, że pochwalił ja sam Stephen King. Ale też dlatego, że  ja -  bloger wielki sceptyk, który mimo obaw i niepewnego pierwszego wrażenia, po zakończeniu lektury powiem Wam – CZYTAJCIE TO!



Bardzo dziękuję  Grupie Wydawniczej Foksal za egzemplarz książki do recenzji.





A.J. Finn – dziennikarz, Kobieta w oknie jest jego debiutem literackim.

3 komentarze:

  1. Jak dla mnie wokół tej książki jest zbyt wiele szumu i to mnie od niej odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ ona jest ostatnio popularna! Co wchodzę na jakiś blog to recenzja. Już mi się od tych żaluzji dwoi w oczach. I cały czas kojarzy mi się z filmem Hitchcocka. Jeśli jest choć w połowie tak emocjonująca jak on, muszę przeczytać.

    OdpowiedzUsuń