18 września 2017

Sekretnik Szeptuchy. Co każda Słowianka wiedzieć powinna - Katarzyna Berenika Miszczuk

źródło: W.A.B.
Powiem Wam, że mam mieszane uczucia po lekturze Sekretnika Szeptuchy.

Spodziewałam się większego WOW, znając serię Kwiat paproci. A wyszło coś, co niestety budzi moje zastrzeżenia w niektórych fragmentach.


Pod kątem graficznym oraz planowania jest naprawdę świetnie. Część nazwijmy to, kalendarzowa, mimo, że utrzymana w tonacji czarno-białej, przyciąga wzrok, jest interesująca i odmienna od kalendarzy dostępnych na rynku. 


źródło: Domowa Księgarnia
Dla mnie dodatkowym atutem jest to, że kalendarz mogę użyć, kiedy tylko zechcę. Przykładowo od początku stycznia kolejnego roku. Mam masę miejsca na zapiski notatki, wlepianie karteczek, czyli na to wszystko, co lubię i robię w swoim kalendarzu przez cały rok. Osobiście, lubię też, gdy kalendarz ma w pakiecie długopis lub ołówek. To bardzo ułatwia mi używanie plannera, kiedy zabieram go ze sobą w torebce.

Jeśli chodzi o część poradnikową, to została ona, niestety, dla mnie sprowadzona do rangi poradnika dla gospodyń domowych.

Z szacunkiem dla Pań, które zajmują się domem. Sama robiłam to jakiś czas i rozumiem doskonale, to co jest ich udziałem. Ale zabrakło mi finezji w podaniu receptur i porad. Co mam na myśli? Spodziewałam się ujęcia, tych jakże banalnych, aczkolwiek zapewne skutecznych przepisów, w sposób bardziej zabawny, językowo ciekawszy. Może bardziej pod kątem większej stylizacji językowej. Tak, bym czuła, że to wszystko ma aurę tajemniczości. A wyszło tak siermiężnie.
źródlo: Domowa Księgarnia

Z kolei czytając dwa opowiadania, dodane do Sekretnika, poczułam ducha pierwszej części Kwiatu paproci. Te opowiadania trochę zatarły moje złe odczucia dotyczące kwestii porad. Styl autorki, jej sposób kreacji sprawił, że poczułam się nieco udobruchana jako prawdziwa Słowianka.



Bardzo dziękuję Wydawnictwu W.A.B. za egzemplarz książki do recenzji.




Katarzyna Berenika Miszczuk – z zawodu lekarz. Debiutowała w wieku osiemnastu lat powieścią Wilk.



5 komentarzy:

  1. Ja jak na razie nawet książek Miszczuk nie znam, więc ten sekretnik mnie nie interesuje po prostu ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też się spodziewałam czegoś fajniejszego po przeczytaniu książek, ale jak poszłam do Empiku obczaić Sekretnik na żywo to się strasznie rozczarowałam. Zwykły kalendarz z brzydkimi kolorowankami, wygląda jak robiony na szybko dla kasy. Opowiadania bardzo chciałabym przeczytać, ale jakoś nie widzę kupowania całego Sekretnika tylko po to.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tak piszecie to pozostanę przy dwóch częściach Kwiatu paproci (właśnie zaczynam przygodę z Szeptuchą i Noc kupały. Za tą nie będę się rozglądać.

    OdpowiedzUsuń