O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
Niepokorne. Judyta to ostatni tom sagi o trzech dziewczynach, które wkraczają w samodzielne i dorosłe życie w Krakowie dziewiętnastego wieku. Przyjaźń dziewcząt trwa, mimo burz i zawirowań, jakie przetaczają się przez ich życie. Dwie z nich są już matkami. Zmieniają się, dojrzewają, ale jedno pozostaje niezmienne – ich charaktery i przekonania. Trwałość i upór przysporzą im zarówno wielu trosk, jak i radości.