1 maja 2017

Pani Furia - Grażyna Plebanek

źródło: Znak Literanova
Osobom, które czytają dużo polskiej prozy, przedstawiać Grażyny Plebanek nie muszę. Dla mniej zorientowanych napiszę, że autorka jest uznawana za jedną z najlepszych współczesnych polskich pisarek. Ma na swoim koncie kilka sukcesów literackich.

Dlatego, z ogromną ciekawością, sięgnęłam po Panią Furię. Postawiłam temu tytułowi poprzeczkę szalenie wysoko. Nie będę też ukrywać, że podchodziłam do powieści kilkakrotnie. Po skończonej lekturze mam nieczo mieszane uczucia. 

Powieść jest mocna. Widać, że autorka nie chciała „prześlizgnąć się” na swojej opinii. Chciała napisać książkę, która będzie czytelnika uwierać i zmuszać do intelektualnego wysiłku. Udało się. Tylko dlaczego nie mogłam powstrzymać nawrotów permanentnego znużenia?

Ale zacznijmy od początku. Pani Furia to książka szalenie aktualna. Porusza bardzo ważne aspekty związane z imigracją, integracją i akceptacją obcych. Mowa w niej o nienawiści, gniewie, upokorzeniu, a także o nieufności i wrogości wobec osób, które różnią się od nas pochodzeniem, wiarą, czy kolorem skóry. Temat ważny i poruszający najdelikatniejsze kwestie związane z akceptacją i istotą zachowania zwanego tolerancją.

Pani Furia to gniew i chęć odegrania się za upokorzenia, to wkurzenie na świat i ludzi za ich małość i brak zrozumienia oraz tolerancji. Powyższe uczucia kłębią się i rosną w sercu głównej bohaterki, a także w głowach jej rodziny. Osób traktowanych w Belgii jak zło konieczne. Za bycie odmiennymi. W miejscu swojego zamieszkania stają się obywatelami drugiej kategorii. Mechanizmy opisane w książce są bardzo prawdziwe, ale też bardzo smutne i zmuszające do refleksji nad kształtem europejskiego społeczeństwa.


Jak czytacie, ta książka porusza ważne tematy i naprawdę jest o czymś. Ale jakoś nie wzbudziła mojego „wow”. A może po prostu przytłoczyła mnie jej treść?



Bardzo dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova za egzemplarz książki do recenzji.



Grażyna Plebanek – dziennikarka, felietonistka, pisarka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz