O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
Króliki Pana Boga autorstwa Grzegorza Kozery to opowieść przepełniona głębokim ładunkiem emocjonalnym. Z pozoru czyta się ją lekko i przyjemnie. Kiedy zagłębimy się w lekturę, dostrzegamy powagę opisanej przez autora historii. Ból i cierpienie wypełniają każdą kolejną kartę tej książki. Jednak, gdzieś między słowami padającymi w książce ukrywa się mała iskierka nadziei. Losy ludzi, którzy przeżyli zawieruchę wojenną to temat niełatwy do opowiedzenia i bardzo zawiły. Osobom uwolnionym z obozów, czy zwolnionym z robót przymusowych towarzyszyło wiele wzajemnie przeciwstawnych i skrajnych emocji. Powszechne było też zniechęcenie i zagubienie oraz poczucie beznadziejności losu.