O Magdalenie Witkiewicz usłyszałam już na samym początku prowadzenia bloga. Moja droga do zapoznania się z twórczością Magdaleny Witkiewicz była długa i dosyć kręta. Pólka z napisem „Literatura obyczajowa” zwykle jest przeze mnie omijana. Po roku pandemii poczułam, że pora zbliżyć się do tej półeczki. Potrzebowałam książki, która pomoże mi się odprężyć po bardzo trudnym i stresującym roku w moim życiu zawodowym.
Esesman i Żydówka , to romans z historią w tle, autorstwa Justyny Wydry. Tytuł zapowiadany był, jako przepiękna historia zakazanej miłości w trudnych czasach, która nie miała prawa się wydarzyć. Obawiam się, jednak, że zapowiedzi te sformułowane zostały trochę na wyrost. Bohaterką książki jest Debora Singer, z pochodzenia Żydówka, która w okresie II Wojny Światowej mieszka w Krakowie i ukrywa się pod fałszywym nazwiskiem. Trafia do pociągu transportującego ją, i setki innych osób, do jednego z niemieckich obozów koncentracyjnych na terenie Polski. Cudem udaje jej się uciec. W trakcie ucieczki spotyka na swojej drodze oficera SS, który pomaga jej wrócić do okupowanego Krakowa.