30 marca 2016

Naśladowcy - Ingar Johnsrud

Naśladowcy Ingara Johnsruda to kolejny skandynawski kryminał, który ma podbić serca polskich czytelników. Polacy kochają kryminały z całego świata, a tymi pochodzącymi ze Skandynawii zachwycają się szczególnie. Tylko, czy tym razem jest z czego się cieszyć?

Ingar Johnsrud jest dziennikarzem, który tym debiutem niespodziewanie wdarł się do świata skandynawskich pisarzy kryminałów. Jego Naśladowcy stali się książką głośną i docenianą, miedzy innymi za dbałość o szczegóły i talent do kreowania intrygującej fabuły.


Głównym bohaterem jest Fredrik Beier oficer policji kryminalnej, którego kariera staje pod dużym znakiem zapytania z powodu konfliktu z przełożonymi. Kiedy przyjeżdża na miejsce zbrodni jego wcześniejsze myśli o rutynowym postępowaniu ulatują w mgnieniu oka. Musi rozwikłać zagadkę masowego morderstwa w siedzibie tajemniczej sekty. Na dodatek jedną z członkiń organizacji była córka znanej polityk. Dziewczyna przepada beż śladu a komisarz musi odnaleźć dziewczynę całą i zdrową lub doprowadzić do aresztowania jej zabójcy.

Jak to zwykle bywa, świat przestępczy jest powiązany ze światem polityki. Części wysoko postawionych osób zależy na niewykryciu sprawców mordu, a na dodatek okazuje się, że sekta nie tylko zbawiała świat, ale i miała własne, szalone pomysły, które wprowadzała w życie.

Niestety, Naśladowcy to debiut niedopracowany, w który wdarł się chaos. Zbyt wiele postaci, niuansów i powiązań. I jeszcze na dokładkę eugenika, II Wojna Światowa i kolaboracja z Nazistami. Za dużo i zbyt rozwlekle. Tekst irytująco poszatkowany na krótkie rozdziały.

Wielbiciele skandynawskich kryminałów będą zapewne zachwyceni. Pozostali poczują się zbyt znużeni.




Wydawnictwo Otwarte - dziękuję za egzemplarz książki do recenzji.



Ingar Johnsrud – norweski dziennikarz, Naśladowcy to jego debiut literacki.

4 komentarze:

  1. Też zauważyłam, że bohaterów jest dużo, a krótkie rozdziały potrafią rozproszyć. Mimo tych mankamentów uważam "Naśladowców" za całkiem udany debiut :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka zapowiadana jako mocne uderzenie, tymczasem jest tylko całkiem nieźle. Szkoda.

      Usuń
  2. A ja lubię w książkach krótkie rozdziały :) A "Naśladowców" uważam za dobrą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest tylko dobra, ale może miałam zbyt duże oczekiwania.

      Usuń