16 marca 2015

Katarzyna Wielka. Gra o władzę - Ewa Stachniak

 Katarzyna Wielka. Gra o władzę autorstwa Ewy Stachniak to jedna z najlepszych powieści historycznych jaka trafiła w moje ręce w ostatnim czasie.  Akcja powieści toczy się w okresie, kiedy Katarzyna Wielka swoje najlepsze lata ma jeszcze przed sobą. W tamtym czasie postacią numer jeden na dworze rosyjskim była Elżbieta- córka Piotra Wielkiego, która dzięki zamachowi stanu doszła do władzy.


Imperatorowa nie miała potomstwa, więc przysposobiła do bycia władcą swojego siostrzeńca Piotra, którego wytrwale kształciła na wielkiego władcę Rosji.



Oprócz dobrego władcy Rosja potrzebowała również następcy na tronie Piotra Wielkiego, i tu zaczyna się historia biednej, niemieckiej księżniczki z rodu Anhalt- Zerbst. Miałą być tylko matką i żoną, a została wielką władczynią ogromnego kraju.

Zanim Katarzyna została władczynią przeszła na prawosławie i nauczyła się języka rosyjskiego. Była osobą ciekawą świata i inteligentną. Dość szybko zorientowała się w problemach swojej nowej ojczyzny. Młodziutka księżniczka szybko przyswoiła sobie reguły panujące na dworze cesarskim, zrozumiała, że bez dobrych stosunków na dworze nie uda jej się niczego osiągnąć. Jej powiernicą i zauszniczką stała się Warwara, córka polskiego introligatora, która w wyniku zawirowań losu stała się służącą na carskim dworze. Warwara to młoda, inteligentna i bardzo spostrzegawcza osoba, która ze zwykłej szwaczki stała się służącą z ukrytym zadaniem, czyli po prostu szpiegiem, na usługach Katarzyny oraz swojego nauczyciela fachu Bestużewa.

Warwara jako narratorka powieści otwiera przed czytelnikiem drzwi do pałaców cesarskich, zapoznając go z tajemnicami dworu. Wprowadza nas w tajniki szpiegowskiego fachu, zdradza sekrety swojej pracy, opowiada o stosunkach panujących na dworze. Dzieli się z nami strachem o swój los, swoimi wątpliwościami i radościami. Barwnie relacjonuje dworskie knowania i intrygi wplecione w dworski bieg wydarzeń.

Podglądanie dworu wciąga czytającego bez reszty. Razem z Warwarą aż chcemy zaglądać do szuflad, spoglądać przez szpary w ścianach pałacu, ukrywać się po kątach i plątać sieci kolejnych dworskich intryg. Obraz dworu wyłaniający się z powieści Ewy Stachniak to nie tylko piękne komnaty pełne przepychu i pięknych sprzętów, to też ściany pełne szpar, korytarze pełne przeciągów ze skrzypiącymi podłogami i tumanami kurzu po katach, to też zapach mieszaniny brudu, stęchlizny, potu, ekskrementów i innych niezbyt przyjemnych dla ludzkiego nosa woni. To zderzenie bogactwa i przepychu władców z kiepskimi, ubogimi warunkami dla wszystkich tych, którzy dbali o standard życia ludzi władzy.  Oczywiście ogrzać się w cieple władców mogli najlepsi i najbardziej przebiegli szpiedzy, ale tylko do czasu, aż przyszedł ktoś sprytniejszy, kto zajął ich miejsce, wtedy niełaska mogła mieć nawet najgorszy wymiar, czyli śmierć.

Powieść Ewy Stachniak to kawał dobrej powieści historycznej, w której realia historyczne współgrają z akcją powieści. Postaci i ich cechy charakterologiczne są zarysowane grubą kreską. Całość stanowi atrakcyjny kąsek dla czytelnika.


Ewa Stachniak – z zawodu jest filologiem, karierę pisarki rozpoczynała od publikowania krótkich form literackich. Do tej pory ukazało się pięć powieści: Konieczne kłamstwa, Ogród Afrodyty, Dysonans, Katarzyna Wielka. Gra o władzę, Cesarzowa Nocy. Historia Katarzyny Wielkiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz